Niby Smart, a tak wiele w nim Twingo!

Zawsze fajnie jest być tym pierwszym! To między innymi z tego powodu ludzie kupują nowe samochody. Twingo w „normalnej” wersji ma też dużo więcej sensu niż jego odmiana Sport, która mi się nie spodobała, a którą miałem okazję testować wcześniej. Tym bardziej ucieszyłem się, że będę mógł jako pierwszy przejechać się naszym długodystansowym Renaultem.

Więcej: moto.onet.pl