BMW stanęło w płomieniach podczas wciągania na lawetę. To efekt głupiego pomysłu właściciela

Roztrzaskane BMW miało zostać wciągnięte na lawetę przez pracownika pomocy drogowej, jednak przedziurawiony bak skomplikował sprawę. Na żądanie właściciela, BMW zostało na siłę przesunięte mimo wycieku, a iskra spowodowała pożar, który strawił samochód.

Więcej: www.se.pl